Tu płynął JAZZ

Cztery koncerty: Wójciński/Szmańda Quartet, Miki Urbaniak i Victora Davisa, Chojnacki/Miguła ,,Contemplation” oraz Wojciecha Myrczka – złożyły się na projekt Konińskiego Domu Kultury „Tu płynie JAZZ”. Tytuł nawiązuje do hasła promującego Konin: tu płynie energia. I w KDK, instytucji konińskiego samorządu, przez dwa dni, 15 i 16 października 2021, płynęła energia emanująca z muzyków jazzowych związanych z Koninem i będących Konina przyjaciółmi.

Trzej bracia wywodzący się z Konina: trębacz Maurycy Wójciński, kontrabasista Ksawery Wójciński i pianista (przy okazji będący wziętym prawnikiem) Szymon Wójciński postanowili zaprosić do współpracy cenionego perkusistę Krzysztofa Szmańdę. W ten sposób powstał Wójciński/Szmańda Quartet, który mieliśmy już możliwość podziwiać na scenie KDK, 27 listopada 2019 r., podczas koncertu inaugurującego 29. Przegląd Polskich Filmów Fabularnych DEBIUTY (http://www.koninskafundacjakultury.pl/aktualnosci/filmowy-wojcinski-szmanda-quartet/ ). Każdy z muzyków cenił powaby improwizacji. Od czasu ich debiutu płytowego, albumem „Delusions”, było o nich głośno. Klasę kwartetu potwierdziły liczne nagrody, wyróżnienia i przede wszystkim druga płyta „With all due respect”.

Czekamy na kolejną płytę, zwłaszcza, że podczas koncertu w KDK każdy z granych utworów był mini suitą, o złożonej konstrukcji, które razem tworzyły spójną całość. Także z produkcjami zarejestrowanymi na poprzednich płytach. Nawet pełne improwizacyjnego zapału „sto lat” dla taty, który właśnie obchodził urodziny, znakomicie wpisało się w charakter całego koncertu.

Drugi koncert pierwszego dnia „Tu płynie JAZZ”, duetu Mika Urbaniak i Victor Davies, przyniósł zdecydowanie inne doświadczenia. Obydwoje zaprezentowali projekt Art Pop, złożony z m.in. coverów znanych polskich i zagranicznych przebojów. Słuchacze otrzymali mieszankę pop, elektronika, rap, RnB, przyznać trzeba – barwną i wybuchową, głównie dzięki niebanalnej osobowości obojga artystów. Przy okazji w Strefie K Mika i Victor zaprezentowali swoje obrazy, które, jak wspomniała artystka, powstały w czasach lockdownu i były pomysłem na poradzenie sobie z trudnymi chwilami.

Dzień później scenę KDK zajął Chojnacki/Miguła „Contemplation”, będący pomysłem przede wszystkich dwóch młodych muzyków wrocławskiego środowiska jazzowego: pochodzącego z Konina trębacza Jana Chojnackiego oraz pianisty Filipa Miguły, którzy do autorskiego kwartetu zaprosili kontrabasistę Bartka Chojnackiego (brat Jana) oraz perkusistę Dawida Opalińskiego (tego ostatniego na koncercie w Koninie zastąpił Paweł Nienadowski). ,,Contemplation” to nowoczesny jazz, który jest znakiem przemian, jakie wnoszą w synkopowane brzmienia młodzi muzycy: od jazzowego mainstreamu, poprzez współczesne jego odmiany, funky, groove, aż do hip hopu i reggae. W roku 2020 muzycy wydali debiutancki album, który został pozytywnie przyjęty przez krytyków, jak i środowisko muzyczne. Zdobyli także wiele nagród i wyróżnień, m.in. Grand Prix konkursu Powiew Młodego Jazzu na XIX Krokus Jazz Festiwal w 2020 roku w Jeleniej Górze oraz nagrodę specjalną Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego na Konkursie na Indywidualność Jazzową podczas 56. Jazzu nad Odrą we Wrocławiu.

W Koninie zaprezentowali materiał, który przygotowują na drugą płytę. Po ich koncercie Krzysztof Pydyński, dyrektor PSM I i II stopnia w Koninie, do której konińscy członkowie kwartetu niegdyś uczęszczali, mówił: – Wszyscy członkowie zespołu są absolwentami Akademii Muzycznej we Wrocławiu. W ich muzyce słychać perfekcyjne przygotowanie warsztatowe, umożliwiające swobodne przemieszczanie się w różnych przestrzeniach muzyki. Z drugiej strony widoczna jest fascynacja różnorodną muzyką świata i folklorem. W rezultacie możemy słuchać muzyki, która może satysfakcjonować wielu melomanów, tych, którzy oczekują jazzu maistreamowego, ale i nowego spojrzenia, świeżości, czy wykreowania muzyki bardziej odległej od korzeni jazzu, ale za to bardziej osobistej. W efekcie muzyka zespołu jest bardzo optymistyczna, niemal sterylna. Warto zwrócić także uwagę na autorskie kompozycje przede wszystkim Filipa Miguły, urozmaicone piątawkami i siódmawkami, oraz Jana Chojnackiego.

W muzyczną podróż zabrał konińskich miłośników jazzu Wojciech Myrczek wraz z przyjaciółmi, znakomitymi muzykami: Bogusławem Kaczmarkiem (fortepian), Michałem Kapczukiem (kontrabas) i Szymonem Madejem (perkusja). Razem zaprezentowali materiał zatytułowany „Celebrating The Journey”, który ma się ukazać na płycie jeszcze w tym roku. To przekrój jego muzycznych fascynacji Myrczka. Wokalista inspiracje czerpie ze swingowej tradycji, którą z wyczuciem wzbogaca o elementy nowoczesnych stylów i technik. W śpiewie posługuje się zarówno słowem, jak i scatem, swobodnie improwizuje, choć, jak mawiają znawcy, najlepszymi improwizatorami są najlepiej przygotowani. Swoje możliwości wokalne pokazał w Koninie w utworach m.in. Herbie Hancocka, Nat King Cole’a, Michela Legranda a także Piotra Szczepanika, w którego piosenkę „Pójdę drogą w świat daleki” dowcipnie włączył Młynarskiego fa, fa, fa, fa i zubi, zubi, zu. Cóż, jeśli potrafi się czarować głosem, a na dodatek ma się obok znakomicie swingujących muzyków – wszystko można. Być może dlatego Jan „Ptaszyn” Wróblewski powiedział o nim: Cechy szczególne: muzykalny, profesjonalny, pomysłowy i do tego Myrczek!

Jego muzyczna droga rozpoczęła się od nauki gry na fortepianie i wiolonczeli. Obecnie Myrczek jest wykładowcą Instytutu Jazzu Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach oraz Akademii Sztuk Teatralnych im. St. Wyspiańskiego w Krakowie. Jest laureatem wielu polskich i zagranicznych nagród. Regularnie przyjmuje wyrazy uznania czytelników miesięcznika Jazz Forum, którzy od 2015 poczynając łącznie czterokrotnie wybierali go Wokalistą Roku w ankietach Jazz Top. Wojciech Myrczek koncertował w Koninie z m.in. Big-Bandem Państwowej Szkoły Muzycznej pod dyrekcją Krzysztofa Pydyńskiego, był też jurorem na Międzynarodowym Dziecięcym Festiwalu Piosenki i Tańca.

I jeszcze słowo – Robert Glapa, zastępca dyrektora KDK, na scenie deklarował, że projekt „Tu płynie JAZZ” ma się stać „imprezą cykliczną, a w każdym bądź razie zrobimy wszystko, by tak się stało”. Trzymamy za słowo.

Andrzej Dusza

Zdjęcia: Zdzisław Siwik