Andrzej Majewski: Muzyka w moim mieście

Na początku były gwizdki i piszczałki. Taki przynajmniej wniosek wysnuwa Andrzej Majewski z faktu usytuowania pierwszego grodu Konina w „pobliżu dawnej wsi Chorzeń”, strzegącego znajdującej się tam ważnej przeprawy przez Wartę. A potem to aż dziw bierze, jak bogate było (jest) życie muzyczne w bądź co bądź… nie za dużym Koninie.

I oto mamy w rękach „Muzyka w moim mieście”. Na ponad 300 stronach Andrzej Majewski pokazał nieprawdopodobne bogactwo artystyczne miasta. Zrobił to językiem barwnym, żywym, bywa – jędrnym. Informacje zilustrował mnóstwem zdjęć archiwalnych, wieki dawne – rysunkami spod ręki Danuty Drzewieckiej.

Andrzej Majewski przez lata zbierał informacje o przejawach życia muzycznego w Koninie. „To efekt wieloletnich fascynacji tą sferą (…) W kręgu moich zainteresowań zawsze pozostawała muzyka, w jej szerokim spektrum – od klasyki po miejski folklor” – napisał o sobie we wstępie do własnej książki „Muzyka w moim mieście”, albo „Życie muzyczne mojego miasta”, bo te dwa tytuły jednej pozycji zafundowało nam Wydawnictwo Setidava Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie, wydawca pracy Andrzeja Majewskiego. Mniejsza o tytuł, o wartości tej pozycji stanowi jej zawartość: autor zebrał mnóstwo nazwisk twórców, muzyków i organizatorów życia muzycznego. Wielość nazw zespołów zadziwia. Usytuowanie ich w czasie i pokazanie miejsc działania dodatkowo stanowi o wartości dzieła.

Andrzej Majewski jest muzykiem, gitarzystą, pedagogiem mogącym pochwalić się wychowaniem znakomitych gitarzystów, dzisiaj brylujących w świecie muzycznym. O swoim pisaniu mówi z ogromną pokorą. Nie raz słyszałem od niego: – Wiesz, ja nie jestem historykiem, nie mam ambicji bycia nim, ale może uda mi się zebrać trochę informacji, choćby o ludziach których znałem, znam, żeby to co robili, robią, nie zostało zapomniane.

Znaleźć w książce możne opis zabaw, świąt i towarzyszących im muzyce. Miejsce znalazło się dla instytucji organizujących życie muzyczne, szkół i ognisk muzycznych. Bogate w faktografię są informacje o zespołach muzycznych działających w Koninie, tych tanecznych, jazzowych, bluesowych i big-beatowych czy rockowych, jest też hip-hop, reggae i disco polo, grające muzykę z krainy łagodności i dętą. Jest muzyczne „królestwo prostych kątów” i „muzyka poszukująca”, jest folklor menelski, „usługi muzyczne” i gwiazdy z nowojorskiej Metropolitan Opera. Zauważył i opisał autor konkursy muzyczne, wielkie międzynarodowe festiwale i posiady muzyczne. Kilkunastu postaciom poświęcił specjalne biogramy.

Czy autor opisał całe życie muzyczne Konina? Bez przesady. Pewne jest natomiast, że stworzył Andrzej Majewski dzieło, którym po pierwsze przetarł oczy wielu twierdzącym, że w Koninie nic się nie dzieje, a po drugie – pokazał ścieżkę kolejnym autorom. Mam bowiem nadzieję, że to dzieło będzie kontynuowane, być może przez samego Autora „Muzyki w moim mieście”.

I jeszcze słowo. Część artystyczną zapewnili: Wojciech Oliński uczeń Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Koninie, w klasie gitary Andrzeja Majewskiego, oraz Marcin Oliński tata Wojtka.

Andrzej Dusza

Fot. A. Olińska

« 1 z 2 »